Exit Wounds R-3
08:46Stefan patrzy na Briana, który wygląda, jakby kompletnie zatracił się we własnych myślach. Pewnie tak jest. To zdarza mu się częściej, niż przeciętnym ludziom - patrzeć gdzieś przed siebie, zupełnie niewidzącym wzrokiem. Ma włosy na twarzy i Stefan ma chęć ich dotknąć, zaczesać mu je za ucho, poczuć jak Brian drży od lekkiego muśnięcia.
- Kim była osoba, którą pierwszą kochałeś? Tak naprawdę.
Wokalista odwraca głowę w jego stronę; zielono szare oczy, silnie zwężone źrenice.
- Co?
- Kto pierwszy złamał ci serce? - Stefan inaczej formuuje pytanie. Naprawdę chce wiedzieć.
Siedzą na backstage'u. Przed chwilą dali koncert przed pełną salą, na dodatek, cholera, w innym kraju niż Wielka Brytania, w innym mieście niż Londyn. Wydanie Without You I'm Nothing i trasa promująca ten album to coś, o czym marzyli od dawna. Nawet, jeśli Stefan spadł ze sceny i złamał rękę, a Brian, po kilkunastogodzinnym śnie w jednej pozycji stracił czucie w karku i głowie.
- Kiedy studiowałem, zakochałem się w jednym chłopaku z trzeciego roku. - mówi powoli Brian - Ale kiedy tylko 'zaliczył', kazał mi spadać. Miałem siedemnaście lat.
Stefan myśli o wszystkich tych latach, w których Brian obdarowywał ludzi miłością, a oni to deptali, jak stare gazety. Od domu, w którym ojciec praktycznie się do niego nie odzywał i otwarcie krytykował życiowe wybory, szkoły, w której był tylko wyrzutkiem, ciotą, ćpunem z bogatymi rodzicami, po studia aktorskie i to, o czym teraz mówi.
Czy naprawdę ma siłę, żeby teraz mówić w tych wszystkich wywiadach, że od długiego czasu jest zakochany tylko sam w sobie? Stefan widzi przez tą maskę zupełne przeciwieństwo. Brian ucieka przed samym sobą, w alkohol, narkotyki, łapie się wszystkiego w tej całej pogoni za autodestrukcją. Jasne, robi to też dla zabawy. Daj dwudziestokilku latkowi trochę pieniędzy i możliwości - skorzysta, Stefan zna to bardzo dobrze. Ale Brian robi z tym coś więcej.
***
Leżą na łóżku, w pokoju hotelowym Stefana. Są zmęczeni niedawnym spacerem po plaży.
- Miłość to bezpieczna przystań, którą znajdujemy w drugiej osobie. Tak myślę... Kiedy kochasz, czujesz, że jesteś niezniszczalny. Czuję to gdzieś głęboko, w samej duszy.
Ale Brian nie wierzy; Zmarszczone brwi i skrzywione usta. Stefan widzi, że chce coś powiedzieć, może że te przekonania są głupie, kompletnie bez sensu, może to, że on wcale nie czuje tak jak Stefan. Miłość - przecież to zupełnie coś innego, mówią jego oczy.
Stefan przyciąga go do siebie. Czuje zapach papierosów i szamponu, kiedy Brian opiera głowę na jego piersi. Jaki on jest kruchy w środku, myśli, ile jego serce ma blizn, potrafi to sobie wyobraźić - serce posklejane taśmą, raz za razem, jak znienawidzony, ciągle tłuczony przez kogoś wazon, który Brian jednak naprawia, bo się do niego przyzwyczaił.
- Zawsze... zawsze muszę mieć wszystko od razu. - mówi nagle wokalista - Teraz, zaraz. Podchodzę do hetero gościa i mówię coś w stylu 'chcę tego, chcę cię, już'. - wzdycha i milknie. Stefan czeka, powoli wodzi palcami po kręgosłupie Briana, wkłada dłoń pod koszulkę. Jego skóra jest zimna.
- Z tobą jest inaczej, wiesz. Nie chcę wszystkiego natychmiast, chcę się rozkoszować każdą sekundą, żeby trwała jak wieczność.
Jaki on jest kruchy - myśli znowu Stefan i całuje Briana we włosy, pachnące szamponem i papierosami.
***
Kiedy wracają do Londynu, Stefan niemal natychmiast po wylądowaniu dostaje smsa. Od tej pory nie może się skupić, myśli schodzą mu na ten jeden tor, jakim jest treść wiadomości.
Spędza z Brianem cały wieczór, chociaż Molko przez cały czas marudzi, jak bardzo nienawidzi samolotów i jak bardzo chce mu się spać. Piją wino i (przez nastrój ich obydwu) prawie w ogóle nie rozmawiają. Stefan nie czuje się najlepiej, ma wrażenie, że wszystko po nim widać na pierwszy rzut oka, że Brian czyta go jak książkę i już nic nie uda mu się ukryć.
O północy zostawia śpiącego na kanapie Briana i wychodzi; Ma nadzieję, że uda mu się wrócić, zanim się obudzi.
Na zewnątrz znowu pada deszcz, jest ciemno i zimno. Ale Stefan nie może zrezygnować, chociaż coś w środku rozrywa mu wnętrzności na samą myśl.
Nie może zrezygnować, sms wyraźnie mówił, żeby spotkali się natychmiast.
0 komentarze